Sadzenie winorośli

Sadzenie roślin dla wielu osób jest truistyczną, opartą na wyuczonych automatyzmach czynnością. Ma to empiryczne potwierdzenie w dokonanych na przestrzeni wielu lat nasadzeniach. które wykonuje się według uniwersalnej formuły. Algorytm sadzenia dla wielu osób (zaznaczam, że nie dla wszystkich)ma charakter prozaiczny: wykopać dołek → wsadzić roślinę → przysypać, czasem jeszcze podlać. I rzeczywiście sprawdza się. Bo co mogłem zrobić źle, jeśli roślina żyje i się rozwija? Powstaje jednak pytanie: czy jej rozwój w takich warunkach siedliskowych jest na optymalnym poziomie? To pytanie już pobudza nasze półkule mózgowe do intensywnego procesu myślowego. Zaryzykuję stwierdzenie, że w 95% przypadków owa uniwersalizacja sadzenia jest odpowiednia, ale w pozostałych 5% może być niewystarczająca. W tej grupie roślin jest właśnie winorośl.
Winorośl to roślina, która wymaga bardziej szczegółowej analizy procesu sadzenia, prowadzenia (o którym można poczytać tu) oraz szeroko pojętej pielęgnacji: nawożenie, ochrona przed chorobami i szkodnikami itd. Jest to roślina którą sadzimy na lata (to długowieczne pnącze) i z której spodziewamy się odpowiednich korzyści w postaci jagód zwanych winogronami. Dlatego szalenie istotne jest stworzenie świeżo sadzonej winorośli „pełnowartościowego” środowiska rozwoju, gdyż później nie sposób to skorygować. Jest to proste i nie czasochłonne, dlatego taka swoista prokrastynacja, czyli odkładanie czegoś w czasie na później w tym przypadku może być niemożliwe. Wykonując tą czynność należy zwrócić uwagę przede wszystkim na takie elementy działania jak: przygotowanie ziemi, wnętrza dołka, głębokość nasadzenia, podlanie i obsypanie. Więc zaczynamy.
PRZYGOTOWANIE ZIEMI
W przypadku winorośli przygotowanie ziemi powinno być wykonane bez żadnych pejoratywnie nacechowanych uwag! Tu należy przygotować całą ziemię wokół nasadzenia. Dlaczego? Powodem jest zakres porostu korzeni winorośli. W wielu krajach o ustrukturyzowanych tradycjach winiarskich sięgających wieków, więc zwłaszcza w regionie śródziemnomorskim, gdzie klimat jest suchy, korzenie tych roślin potrafią się rozwijać na głębokość od kilku do kilkunastu metrów (w Libanie nawet do ok 100 ). W naszym klimacie nie mają jednak, aż takich „zapędów” w kierunku wertykalnym, ale bardziej się rozrastają horyzontalnie. Nie zmienia to faktu, że należy im stworzyć właściwe warunki do ekspansji ponieważ sprzyja to pobieraniu składników pokarmowych i w efekcie owocowaniu. Dynamika rozwoju korzeni jest wprost proporcjonalna do powierzchni spulchnionej gleby. To znaczy, że gdy natrafiają na twardą już warstwę nie gruzełkowatej gleby wyhamowują. Na tym etapie magiczne słowo to „regulówka”. Regulówkę wykonuje się zwykle pługiem na głębokość ok 40-60 cm późnym latem lub jesienią ponieważ wtedy gleba ma najlepsze właściwości uprawne, nie wolno tego robić zbyt późno, gdyż przed zimą czy zaraz po zimie gleba jest wilgotna a to sprzyja zlepianiu się ziemi i tworzeniu nieprzepuszczalnych warstw, a w efekcie pogorszenie struktury gleby. Wiosną należy zerwać wierzchnią warstwę poprzez najlepiej kultywatorowanie oraz bronowanie. To jednak temat dla tych co chcą zakładać dużą plantację. My skoncentrujemy się na pojedynczych sztukach i regulówce ręcznej. Wykonujemy ją następująco: wykopujemy dołek najlepiej 60x60x60 przy głębokościach po 20 cm tzn. każdą z tych 20 centymetrowych warstw wyrzucamy na oddzielną kupę i mieszamy osobno po czym wsypujemy do dołka w odwrotnej kolejności do wybierania czyli tak jak było w celu zachowania struktury gleby. Taka ziemia jest spulchniona, gruzełkowata i napowietrzona. Możemy także na sam spód najpierw wrzucić warstwę wierzchnią z chwastami a później dopiero 3 i 2 warstwę. Gdy to robimy na wiosnę (jednak nie zaleca się bezpośrednio po zimie – u nas winorośl jest w doniczkach więc możliwe jest sadzenie przez cały interwał roczny jeśli się da ) to można od razu na sam spód dać przegnity obornik lub kompost w odpowiednich nie przesadzonych ilościach i dopiero te 3 warstwy gleby. Nie bądźmy jednak nazbyt ortodoksyjni w stosowaniu tych patternów. Wszystko zależy kiedy sadzimy, oczywistym jest, że jeśli sadzimy na jesień to możemy tą ostatnią czynność zrobić jesienią. Ważny jest także odczyn gleby. Jeśli ziemia jest o odczynie kwaśnym, dobrze jest wymieszać ziemię przy regulówce z kredą lub niewielką ilością wapna, gdyż ta roślina preferuje środowisko zasadowe. Jednak nie wolno przesadzić żeby nie spalić korzeni. W przypadku przygotowanej jesienią ziemi dobrze jest wzruszyć ją przed sadzeniem.
Przygotowanie wnętrza dołka
Gdy jednak nie zastosowaliśmy 3 metody regulówki pozostaje nam po regulówce a bezpośrednio przed posadzeniem wykopać dołek właśnie na ok 60 cm (w miejscu regulówki- już nie taki szeroki) na spód dać trochę obornika lub kompostu, najlepiej przegnitego nie świeżego i przysypać grubszą warstwą wierzchnią ziemi(humusu) aby odizolować nawóz organiczny od korzeni sadzonki. Natomiast w przypadku trzeciej metody wykopujemy dołek na odpowiednią głębokość i pozostaje nam wsadzić sadzonkę. UWAGA! Nie wolno sadzić bezpośrednio na nawozie organicznym gdyż może to spowodować spalenie korzeni. Ale o tym w dalszej części.
Głębokość nasadzenia
W przypadku winorośli z doniczek można przeprowadzić nasadzenie standardowe, polegające na usytuowaniu korzenia 10-15 cm pod ziemią. Jednak lepsze z punktu widzenia mrozoodporności jest sadzenie w niecce, aby zwiększyć zagłębienie korzenia. Dlatego należy zastosować odpowiednią głębokość aby zostawić kilkucentymetrową nieckę. Ta głębokość na której się znajdzie korzeń nie powinna być jednak większa niż 35 cm.
Podlanie
Podlanie stanowi w moim przekonaniu sine qua non prawidłowego wykonania nasadzenie. Należy w tym celu nasypać ziemi do połowy przewidywalnego poziomu i nalać 5 litrów wody. Po wsiąknięciu jej przysypujemy do założonego poziomu.
Przysypanie
Przysypywanie będzie różne w zależności od okresu w którym sadzimy roślinę, a mianowicie czy jest to jesień czy wiosna lub okres letni. Jesienią, z uwagi na nadchodzącą zimę zasypujemy nieckę oraz usypujemy kopczyk na 30 cm aby uchronić roślinę przed przemarznięciem. Wiosną i latem natomiast pozostawiamy nieckę i lekko jak już wspomniałem spłycamy aby się woda nie gromadziła w dużych ilościach, a w przypadku sadzenia standardowego usypujemy kopczyk na 5 cm. Oczywiście wszystko nad zgrubiałą częścią z której urósł pęd. Przed zimą wykonujemy tą samą czynność co w przypadku nasadzenia zimowego lub robimy mniejszy kopczyk i obsypujemy liśćmi. Wiosną należy rozgarnąć tak utworzony kopczyk i przycinać (w przypadku jednorocznych roślin) ale o tym więcej tu. Należy także pamiętać o takich kwestiach jak umiejscowienie w przestrzeni rośliny, tzn przy budynkach czy pochyłym terenie najlepsze efekty uzyskujemy gdy roślina znajduje się w południowo-zachodniej wystawie, gdyż jest ona najcieplejsza i najlepiej nagrzana co także zapobiega przemarzaniu. Należy także pamiętać, aby sadząc przy domu sadzić poza obrysem dachu, ponieważ to zapewnia odpowiednie nawodnienie rośliny.
Ogólne wrażenie po przeczytaniu tekstu ukazuje tematykę sadzenia winorośli bardziej skonkretyzowaną. Podkreślę jednak jeszcze raz: nie ma wymogu perfekcyjnego wykonania tej czynności co do centymetra, powiem więcej , to są tylko drogowskazy a nie wytyczne wymagające bezwzględnego stosowania. Liczy się także subiektywna ocena oraz indywidualna interpretacja, gdyż wpływ na to mają także inne czynniki. Powyższe porady nie są magiczną formułą, bo takiej nie ma, ale z pewnością są pomocne i optymalizują rozwój winorośli, tworząc istotny fundament dla jej części podziemnej . Myślę, że redundancja wiedzy w interesującej nas tematyce nie zaszkodzi. Mimo to zawsze warto zapytać przy zakupie, gdyż nie wszystko jest tak oczywiste jak się wydaje, a my na pewno udzielimy kompetentnej odpowiedzi. Pytać zawsze warto.
Ważne jest by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać nie potrafi żyć.
Albert Einstein